Pomnik Jana Pawła II


STOWARZYSZENIEBUDUJEMY NA SKALE”
W dniu 18 maja 2005 roku w Skarszewach powstaje piętnastoosobowe stowarzyszenie „Budujemy na skale”. Data ta nie jest przypadkowa, w tym dniu urodził się Karol Wojtyła. Prezesem stowarzyszenia został Burmistrz Skarszew Dariusz Skalski, a wiceprezesem ks. Prałat Roman Wesołowski Proboszcz Parafii pw. Św. Michała Archanioła. Celem Stowarzyszenia był pogłębianie nauk społecznych Jana Pawła II oraz pozostawienie w naszym miasteczku, namacalnej pamiątki poświęconej Ojcu Świętemu. Stąd powstał pomysł na budowę pomnika Jana Pawła II w Skarszewach. Stowarzyszenie zaakceptowało projekt pomnika przedstawiony przez Jarosława Wójcika z diecezjalnej Komisji Architektury i Sztuki Sakralnej z Pelplina. Rzeźba ponad dwumetrowej wysokości, przedstawiać będzie Papieża na spacerze, z twarzą zamyśloną, zapatrzoną w dal, w kierunku skarszewskiego rynku, z artystycznym zaznaczeniem wiatru, symbolu Ducha Świętego. Projekt został zatwierdzony przez Kurię Pelplińską. Pomnik powstanie z ofiar skarszewskiego społeczeństwa. Członkowie Stowarzyszenia „Budujemy na skale” i Skarszewskiego Towarzystwa Śpiewaczego z wielkim zaangażowaniem kwestowali na rzecz budowy pomnika. To dzięki ich oddaniu i otwartości serc mieszkańców ziemi skarszewskiej postawienie pomnika stało się rzeczywistością.

 

JAN PAWEŁ II NA SPACERZE
Jakie znaczenie będzie miał nasz pomnik dla miasta, dla naszej parafialnej społeczności, trudno było wyrokować. Aby się o tym przekonać musi minąć wiele lat. Ważne były nasze intencje i pragnienia, chęć opowiedzenia o naszych uczuciach do Jana Pawła II. Pokolenie, które dorastało w cieniu Ojca Świętego pragnęło powiedzieć sobie i światu, że to był czas ważny. Stawiając pomnik, daliśmy temu świadectwo. Postać Jana Pawła II ukazana jest w pozie dynamicznej, pełnej ruchu. Chociaż Ojciec Święty ukazany jest podczas spaceru, nieomal prywatnie, to mamy pewność, że nawet wtedy czuje się częścią tej historii, którą ofiarował mu Pan Bóg. Papież wydaje się iść pod wiatr. Pod wiatr historii, wiatr, który jest symbolem Ducha Świętego. Wiatr, który zamknął księgę na trumnie Ojca Świętego wydaje się i teraz szarpać kartkami książki, którą Jan Paweł II niesie przed sobą. To zmaganie się z przeciwnościami, wsłuchiwanie się w szept Ducha Świętego, czujność i gotowość na wezwanie Boga jest treścią pomnika Jana Pawła II w Skarszewach. Może odbiega on formą od wielu innych pomników Papieża w Polsce. Bardziej oficjalnych, gdzie Ojciec Święty błogosławi, ubrany jest w szaty pontyfikalne i stoi na wysokim cokole. My jednak pamiętamy naszego Papieża również w innych sytuacjach. Ciepłego, oddanego ludziom, ku ludziom zwróconego. I taki niech z nami pozostanie.
Ryszard Łangowski autor książki „Jan Paweł II na spacerze”, maj 2006 r.

 

Ś.P. Ksiądz Prałat Roman Wesołowski Proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła w Skarszewach
Drodzy Parafianie!
Niebawem na skarszewskiej ziemi, obok kościoła pw. Św. Michała Archanioła, stanie pomnik Jana Pawła II, dzieło p. Jarosława Wójcika. Przy tej okazji w sercach i umysłach wielu z nas zrodzą się różne wspomnienia; cieszę się, że mogłem już zapoznać się z refleksjami i przemyśleniami, jakie wyrazili w swoich tekstach: Burmistrz Skarszew, p. Dariusz Skalski oraz student teologii, nasz parafianin, Krzysztof Kranicki. Są to refleksje wzruszające, ale i mobilizujące do kolejnych, dobrych decyzji życiowych. Zdaję sobie sprawę, iż możemy w nieskończoność ukazywać różne, wspaniałe odsłony z życia, działalności i osobowości Papieża Polaka; można by np. przypomnieć sobie Papieża rekordów pod względem pielgrzymek zagranicznych, ilości zwizytowanych przez Niego parafii w Rzymie, ilości beatyfikacji i kanonizacji, długości trwania Jego Pontyfikatu, ale Jan Paweł II to przede wszystkim niestrudzony Apostoł Ewangelii a głosił Ją, w porę czy nie w porę, lecz zawsze z miłością. Wsłuchajmy się teraz w głos tego Apostoła, który mówił i mówi do nas nie tyle po to, byśmy Go oklaskiwali, lecz po to, byśmy Go słuchali: „Budujcie dom waszego życia osobistego i społecznego na skale! A skałą jest Chrystus – Chrystus żyjący w swoim Kościele...” /Pelplin, 06.06.1999 r./. Ilekroć spojrzymy na postać Ojca św., tę ze skarszewskiej ziemi, niechaj każdy z nas przypomina sobie i próbuje na nowo realizować w swoim życiu Jego zachęty: nie lękaj się, otwórz drzwi Chrystusowi, wymagaj od siebie, choćby inni od Ciebie nie wymagali. Pragnę bardzo serdecznie podziękować Księdzu Biskupowi Diecezjalnemu Janowi Bernardowi Szladze, za życzliwą akceptację naszej inicjatywy; pragnę także szczerze podziękować wszystkim, którzy swoim darem serca współtworzyli skarszewski pomnik Wielkiego Rodaka z Wadowic. „Bóg zapłać”. Ojcze św. Janie Pawle II, Ojcze wysportowany, Ojcze zraniony kulą, cierpiący, słabnący na siłach, ale zawsze, do końca, niezłomny Apostole Chrystusowej Ewangelii, Sługo Boży dziękujemy serdecznie Najlepszemu Bogu za to kim dla nas byłeś i jesteś, pomagaj nam z nadzieją zawsze powstawać i iść; Ojcze św. – ten w domu naszego Ojca w niebie i ten, przypomniany w skarszewskim pomniku – Oręduj z nami!
Skarszewy, maj 2006

 

BURMISTRZ SKARSZEW Dariusz SKALSKI
Szanowni Państwo,
W historii Polski nie ma i z pewnością nie będzie większego od Karola Wojtyły. Był dla nas niekwestionowanym autorytetem, punktem odniesienia dla wielu pokoleń na całym świecie. Obserwowaliśmy jego energię i siłę, które burzyły mury religijnych, politycznych i kulturowych różnic. Byliśmy naocznymi świadkami tego, jak nasz największy rodak podróżował po całym świecie, by nieść Chrystusa każdemu człowiekowi.
Niezwykły był pontyfikat Jana Pawła II, niezwykłe było też jego odchodzenie do domu Ojca. Nikt z nas nie wstydzi się wylanych wtedy łez. Do końca życia nie zapomnę chwil, kiedy po śmierci Ojca Świętego wspólnie z Państwem żegnałem największego Polaka uczestnicząc w marszu ulicami Skarszew by razem, w iście rodzinnej wspólnocie, oddać mu hołd i modlić się o błogosławione owoce jego pasterskiej posługi. Właśnie po to, razem z naszym proboszczem ks. prałatem Romanem Wesołowskim założyłem Stowarzyszenie „Budujmy na skale” – wszak takie wezwanie pozostawił nam Jan Paweł II 6 czerwca 1999 roku na Biskupiej Górze pod Pelplinem.
Ojcze Święty, jesteśmy, pamiętamy i czuwamy! – słowa te stały się dla mnie inspiracją do uczczenia Sługi Bożego Jana Pawła II poprzez postawienie mu pomnika jako hołd złożony przez mieszkańców Skarszew. Postawiliśmy go razem, wspólnymi siłami. Po raz kolejny udowodniliśmy, że osoba Ojca Świętego, tak bardzo przez nas kochana, potrafi zjednać społeczeństwo i obalić mury codziennych trudów.
Ojcze Święty, jesteśmy, pamiętamy i czuwamy! – tak wyrażamy naszą wdzięczność Janowi Pawłowi II, tak mobilizujemy się do pracy nad sobą i do życia według nauczania naszego czcigodnego rodaka, by razem z nim budować na skale, a skałą jest Chrystus żyjący w swoim Kościele (Jan Paweł II, Pelplin 1999).
Wyrażając wdzięczność władzom Kościelnym z Jego Ekscelencją Księdzem Biskupem Diecezjalnym i Księdzem Proboszczem na czele, a także dziękując wszystkim firmom, instytucjom i nade wszystko osobom prywatnym za zaangażowanie w budowę pomnika życzę Wam, Szanowni Państwo, i sobie, aby pontyfikat Jana Pawła II nie był jedynie wizytówką naszego narodu, ale prawdziwie dojrzewał i owocował w życiu każdego z nas.
Ojcze Święty, jesteśmy, pamiętamy i czuwamy!
Skarszewy, maj 2006

 

Rozmowa z Jarosławem Wójcikiem, autorem pomnika Jana Pawła II w Skarszewach.
- Jak długo trwała praca koncepcją rzeźby Jana Pawła II?
- Myślałem o rzeźbie Jana Pawła II od ubiegłego roku, kiedy pierwszy raz uczestniczyłem w spotkaniu w Skarszewach. Przy takich właśnie rzeźbach ważne jest, aby pomysł był czytelny.
- Jak rodziła się koncepcja pomnika?
- Wyszedłem z założenia, że przy kościele jest bardzo piękne miejsce nieopodal figury Chrystusa, pod drzewami. Obok niego postanowiłem usytuować figurę Ojca Świętego. Papież nie miał mieć stroju pontyfikalnego. Wyobraziłem go sobie nie w sytuacji oficjalnej, lecz prywatnej. Postanowiłem pokazać Papieża, który wyszedł na spacer. Odczytuje Słowo Boże i patrzy gdzieś w przyszłość, w dal. Rozmyśla nad Słowem Bożym. Jednocześnie myśli o świecie tu i teraz.
- W spojrzeniu Papieża widać, że jest zamyślony i uśmiechnięty.
- Jeżeli patrzy się w dal, to się zawsze trochę widzi przyszłość. Jesteśmy w tym momencie na spacerze. Jest chwila, kiedy wiatr szarpie stronnicami Pisma Świętego. Ten sam wiatr, który zamknął księgę papieżowi na trumnie. Ten wiatr tutaj szarpie kartkami, a Jan Paweł II jakby przytrzymuje, jeszcze nie daje tej księdze się zamknąć. Ma jeszcze wiele do zrobienia.
- Przedstawił Go pan jako człowieka stosunkowo młodego.
- Patrzy troszeczkę na wasz rynek, z ukosa. Patrzy i myśli o mieszkańcach Skarszew i innych ludziach. Takie refleksje ogarniały mnie w trakcie tworzenia koncepcji i następnie w czasie rzeźbienia. Zależało mi, aby praca, którą wykonam, miała wewnętrzny sens. Każdy gest, każde spojrzenie powinno coś wyrażać. Chodziło mi o to, żeby z tego płynęła jakaś nauka dla tych, którzy codziennie patrzą.
- Odnosi się wrażenie, że szaty Papieża szarpie wiatr.
- Tak. A od dołu pomnik mocno trzyma się na kamieniu. Te szaty takie kamienne. Im wyżej w górę, tym więcej człowieka, jeszcze wyżej - więcej świętości. Tak, jakby wola człowieka i modlitwa sprawiała, że nawet kamienie ożywiają. Tak dzieje się dzięki potężnym umysłom i woli takich ludzi, jak Jan Paweł II. Nawet kamienie potrafią wołać.
- A nad jaką częścią rzeźby najtrudniej się pracowało?
- Rzeźbę robi się w całości. Nie ma miejsc łatwiejszych, czy trudniejszych do wykonania. Cała rzeźba jest ważna. Chciałem żeby te szaty były kamienne, a jednocześnie żeby sprawiały wrażenie, że poruszają się na wietrze. I chyba mi się udało, że te kamienie na wietrze zaczęły jakby troszkę ożywać. Na dole jeszcze ułożymy kamienna ścieżkę, żeby wyglądało jak w górach. Bo przecież Papież lubił tam chodzić spacer.
- Umieścił pan napis na pomniku “Jan Paweł II Wielki”.
- Nie pisaliśmy jeszcze święty. Nie zostawialiśmy też miejsca na skrót święty dlatego, że to ten napis jest też znakiem czasu. Wiemy że to był w okres oczekiwania na zatwierdzenie przez kościół katolicki tej świętości. Jest to ślad tego oczekiwania. Później będziemy pisać święty. Skarszewski pomnik pozostanie na wiele lat jako świadek, że pomnik powstał w tym wyjątkowym czasie. Są, to tzw. znaki czasu, które w różny sposób się przejawiają my to później odczytujemy w historii.
- Z czego jest wykonany pomnik?
- Każdemu rzeźbiarzowi marzy się granit, brąz. Z uwagi na ograniczone możliwości finansowe zastosowaliśmy mączkę marmurową zmieszaną z żywicami, czyli polimerobeton. Jest to materiał trwały. Służy, też do naprawy wiaduktów kolejowych. Można łatwo utrzymać powierzchnię w czystości. Cała rzeźba waży około tony. Jest w połowie ze szlachetnego materiału. Kolor może lekko przyciemnić. Z czasem zmatowieje. Ale generalnie niewiele się zmieni.
- Co czuje pan teraz kiedy pomnik Jana Pawła II stoi już w Skarszewach?
- Miło mi. Sadzę, że mieszkańcy będą zadowoleni. Ja otrzymałem zadanie do wykonania i starałem się wywiązać z niego jak najlepiej. Rozumiem, że chyba każde miasto chciałoby mieć wizerunek Ojca Świętego.
- Dziękuję za rozmowę.
Skarszewy, 11.05.2006 r. Katarzyna Tyborczyk